Wyjazd dziecka za granicę bez zgody drugiego rodzica – co grozi?
Wyjazd z dzieckiem za granicę bez zgody drugiego rodzica – co grozi i kiedy jest to uprowadzenie rodzicielskie?
Tydzień na nartach w Austrii, ferie we Włoszech, a może wyjazd do rodziny w Niemczech? Czy rodzic, który zabiera dziecko za granicę bez zgody byłego małżonka lub partnera, może ponieść odpowiedzialność karną? I co zrobić, jeśli dziecko nie wraca do Polski w ustalonym terminie?
Wakacje już się skończyły, ale lada chwila rozpoczną się przygotowania do ferii zimowych. Rodzice planują kolejne podróże, rezerwują hotele i kupują bilety. W rodzinach po rozwodzie lub rozstaniu zagraniczny wyjazd dziecka może jednak stać się źródłem poważnego konfliktu.
Nierzadko jedno z rodziców uważa, że skoro dziecko na stałe z nim mieszka, ma prawo samodzielnie decydować o podróżach. Drugie twierdzi natomiast, że wyjazd bez jego zgody narusza władzę rodzicielską, a nawet stanowi uprowadzenie.
Nie każdy wyjazd dziecka za granicę bez zgody drugiego rodzica jest przestępstwem. Może jednak naruszać przepisy prawa rodzinnego, a w określonych okolicznościach prowadzić do międzynarodowego postępowania o powrót dziecka.
Kluczowe znaczenie ma zakres władzy rodzicielskiej, okoliczności wyjazdu oraz to, czy dziecko wróciło do państwa swojego zwykłego pobytu.
Czy można zabrać dziecko za granicę bez zgody drugiego rodzica?
Jeżeli oboje rodzice wykonują pełną władzę rodzicielską, zagraniczny wyjazd wypoczynkowy dziecka co do zasady wymaga ich wspólnej decyzji.
Wynika to z art. 97 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.), zgodnie z którym:
„Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy”.
W postanowieniu z 6 marca 1985 r., III CRN 19/85, Sąd Najwyższy zaliczył zagraniczny wyjazd wakacyjny dziecka do istotnych spraw wymagających wspólnego rozstrzygnięcia przez rodziców wykonujących władzę rodzicielską.
Oznacza to, że sam fakt rozwodu, zamieszkiwania dziecka z jednym rodzicem czy ustalenia kontaktów nie uprawnia automatycznie do podejmowania wszystkich decyzji dotyczących zagranicznych podróży.
Nieco inaczej może wyglądać sytuacja, jeżeli władza rodzicielska jednego z rodziców została ograniczona, zawieszona lub został on jej pozbawiony.
Wówczas konieczna jest analiza konkretnego orzeczenia sądu i zakresu przysługujących rodzicom uprawnień.
Ważne: posiadanie ważnego paszportu lub dowodu osobistego przez dziecko nie zastępuje wymaganej zgody drugiego rodzica na wyjazd.
Czy wyjazd dziecka za granicę bez zgody jest przestępstwem?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań.
Wbrew powszechnemu przekonaniu odpowiedź nie zawsze brzmi „tak”.
Polskie prawo odróżnia naruszenie zasad wykonywania władzy rodzicielskiej od przestępstwa uprowadzenia lub zatrzymania małoletniego.
Podstawowe znaczenie ma art. 211 Kodeksu karnego (k.k.), który przewiduje odpowiedzialność za uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej 15 lat albo osoby nieporadnej ze względu na stan psychiczny lub fizyczny, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru.
Za czyn ten ustawa przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Nie oznacza to jednak, że każdy rodzic wyjeżdżający z dzieckiem bez zgody drugiego automatycznie wypełnia znamiona tego przestępstwa.
Co orzekł Sąd Najwyższy o uprowadzeniu rodzicielskim?
Szczególne znaczenie ma postanowienie Sądu Najwyższego z 5 września 2019 r., I KZP 7/19.
Sąd Najwyższy wskazał, że rodzice, którym przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej, nie mogą być podmiotami przestępstwa z art. 211 k.k.
Możliwość przypisania im tego czynu pojawia się dopiero wówczas, gdy zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej, została ona ograniczona lub zawieszona.
W orzeczeniu podkreślono również znaczenie rozstrzygnięć tymczasowych wydawanych w toku spraw rozwodowych, jeżeli wyraźnie ograniczają one zakres władzy rodzicielskiej.
W praktyce oznacza to, że rodzic posiadający pełną władzę rodzicielską, który zabiera dziecko za granicę bez wymaganej zgody drugiego rodzica, nie popełnia z tego tylko powodu przestępstwa z art. 211 k.k.
Nie oznacza to jednak, że jego działanie jest zgodne z prawem lub pozostaje bez konsekwencji.
Może bowiem naruszać zasady wykonywania władzy rodzicielskiej, prowadzić do postępowania przed sądem rodzinnym, a w przypadku bezprawnego uprowadzenia lub zatrzymania dziecka za granicą – uruchomić procedurę przewidzianą w Konwencji haskiej.
Jeżeli natomiast władza rodzicielska została ograniczona, zawieszona lub odebrana, odpowiedzialność karna wymaga odrębnej oceny wszystkich przesłanek ustawowych. Samo ograniczenie władzy nie oznacza automatycznie popełnienia przestępstwa.
Krótki wyjazd a zatrzymanie dziecka za granicą – jaka jest różnica?
Wyobraźmy sobie dwie sytuacje.
Przykład pierwszy – wyjazd na ferie bez zgody
Matka zabiera dziesięcioletniego syna na siedmiodniowe ferie do Austrii. Ojciec, który ma pełną władzę rodzicielską, wcześniej wyraźnie sprzeciwił się wyjazdowi.
Po tygodniu matka wraca z dzieckiem do Polski, zgodnie z zapowiedzianym terminem.
Takie zachowanie może stanowić naruszenie obowiązku wspólnego rozstrzygania istotnych spraw dziecka.
Nie daje jednak samo w sobie podstaw do przypisania matce odpowiedzialności karnej z art. 211 k.k., jeżeli nadal przysługuje jej pełnia władzy rodzicielskiej.
Przykład drugi – wyjazd i odmowa powrotu
Ojciec zabiera córkę do Niemiec na dwutygodniowe wakacje. Matka wyraziła na to zgodę.
Po zakończeniu ustalonego okresu ojciec informuje, że zamierza pozostać z dzieckiem w Niemczech, zapisuje córkę do miejscowej szkoły i odmawia powrotu do Polski.
W tym przypadku problem nie dotyczy już wyłącznie organizacji wypoczynku.
Może dojść do bezprawnego zatrzymania dziecka za granicą, jeżeli naruszone zostały prawa do pieczy wykonywane przez drugiego rodzica.
Wówczas zastosowanie może znaleźć Konwencja haska z 25 października 1980 r.
Istotne: również sam wyjazd za granicę bez wymaganej zgody może, w określonych okolicznościach, zostać zakwalifikowany jako bezprawne uprowadzenie w rozumieniu Konwencji. Nie jest konieczne, aby rodzic najpierw uzyskał zgodę na podróż, a dopiero później odmówił powrotu.
Czym jest uprowadzenie rodzicielskie w rozumieniu Konwencji haskiej?
Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze 25 października 1980 r., służy przeciwdziałaniu bezprawnemu przemieszczaniu i zatrzymywaniu dzieci poza państwem ich zwykłego pobytu.
Nie jest to konwencja karna.
Jej głównym celem jest stworzenie mechanizmu umożliwiającego szybki powrót dziecka do państwa, w którym miało zwykły pobyt przed bezprawnym uprowadzeniem lub zatrzymaniem.
Zgodnie z art. 3 Konwencji uprowadzenie lub zatrzymanie uważa się za bezprawne, jeżeli narusza prawo do opieki przyznane określonej osobie, instytucji lub organizacji na podstawie prawa państwa zwykłego pobytu dziecka, a prawo to było faktycznie wykonywane w chwili uprowadzenia lub zatrzymania, bądź byłoby wykonywane, gdyby nie doszło do takiego zdarzenia.
W polskich realiach prawo współdecydowania o miejscu pobytu dziecka może wynikać z przysługującej rodzicowi władzy rodzicielskiej.
Dlatego rodzic posiadający pełną władzę rodzicielską może domagać się powrotu dziecka w trybie Konwencji haskiej, nawet jeśli działanie drugiego rodzica nie stanowi przestępstwa z art. 211 k.k.
Jest to jedno z najważniejszych rozróżnień w sprawach o międzynarodowe uprowadzenie rodzicielskie.
Czy Konwencja haska dotyczy każdego dziecka wywiezionego za granicę?
Nie. Jej zastosowanie uzależnione jest od spełnienia określonych przesłanek.
Przede wszystkim Konwencja haska z 1980 r. ma zastosowanie do dzieci, które nie ukończyły 16. roku życia.
Konieczne jest również ustalenie, czy dziecko miało zwykły pobyt w państwie objętym Konwencją oraz czy zostało bezprawnie przemieszczone lub zatrzymane w innym państwie, w relacjach między którymi Konwencja ma zastosowanie.
Warto podkreślić, że:
- dla art. 211 k.k. istotna jest granica wieku poniżej 15 lat;
- dla Konwencji haskiej zasadnicza granica wynosi poniżej 16 lat;
- zastosowanie Konwencji nie wymaga wcześniejszego skazania rodzica za przestępstwo;
- postępowanie o powrót dziecka nie służy ostatecznemu rozstrzygnięciu, który z rodziców powinien sprawować nad nim pieczę.
W stosunkach między państwami członkowskimi Unii Europejskiej uczestniczącymi w odpowiedniej współpracy sądowej znaczenie ma również rozporządzenie Rady (UE) 2019/1111, które uzupełnia procedurę haską, przewidując rozwiązania dotyczące jurysdykcji i powrotu dziecka.
Co zrobić, gdy drugi rodzic nie wraca z dzieckiem do Polski?
Najważniejsza jest szybka, ale przemyślana reakcja.
Rodzic powinien przede wszystkim ustalić, czy doszło do rzeczywistej odmowy powrotu, gdzie znajduje się dziecko oraz czy występują okoliczności uzasadniające podjęcie pilnych działań prawnych.
W praktyce warto:
- Zabezpieczyć dokumenty – orzeczenia o władzy rodzicielskiej, ustalenia kontaktów, korespondencję, informacje dotyczące planowanej podróży i uzgodnionego powrotu.
- Udokumentować sprzeciw – zachować wiadomości świadczące o odmowie zgody na przedłużenie pobytu lub zmianę miejsca zamieszkania dziecka.
- Ustalić miejsce pobytu dziecka – zgromadzić dostępne informacje o państwie, miejscowości, szkole lub miejscu zamieszkania.
- Rozważyć procedurę haską – zwłaszcza gdy pobyt dziecka za granicą narusza przysługujące drugiemu rodzicowi prawo do pieczy.
- Skorzystać z pomocy prawnej – sprawy międzynarodowe wymagają oceny przepisów polskich, prawa państwa pobytu dziecka oraz odpowiednich umów międzynarodowych.
W Polsce funkcję organu centralnego w sprawach objętych Konwencją haską pełni Minister Sprawiedliwości.
Rodzic może zwrócić się do polskiego organu centralnego o pomoc w uruchomieniu procedury powrotowej. W odpowiednich przypadkach możliwe jest także bezpośrednie podejmowanie działań przed właściwymi organami zagranicznymi.
Trzeba jednak pamiętać, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie wydaje samodzielnie orzeczenia nakazującego powrót dziecka z zagranicy. Rozstrzygnięcie należy do właściwego organu, zazwyczaj sądu państwa, w którym znajduje się dziecko.
Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa dziecka, należy niezwłocznie skontaktować się z właściwymi służbami.
Czy po roku od uprowadzenia dziecka można jeszcze żądać jego powrotu?
Tak, ale upływ czasu może mieć istotne znaczenie.
Art. 12 Konwencji haskiej przewiduje mechanizm niezwłocznego zarządzenia powrotu dziecka, jeżeli od bezprawnego uprowadzenia lub zatrzymania do wszczęcia postępowania przed właściwym organem upłynął okres krótszy niż rok.
Po upływie roku powrót dziecka nadal może zostać zarządzony.
Pojawia się jednak możliwość uwzględnienia okoliczności, że dziecko przystosowało się już do nowego środowiska.
Rok nie jest więc terminem, po którego upływie automatycznie wygasa prawo do żądania powrotu dziecka.
Odkładanie podjęcia działań może jednak skomplikować sytuację prawną i faktyczną.
Czy sąd zawsze nakazuje powrót dziecka?
Nie. Konwencja haska przewiduje określone wyjątki.
Zgodnie z art. 13 Konwencji odmowa zarządzenia powrotu może nastąpić między innymi wtedy, gdy zostanie wykazane, że uprawniony rodzic faktycznie nie wykonywał prawa do opieki albo zgodził się na uprowadzenie lub zatrzymanie, ewentualnie później je zaakceptował.
Istotne znaczenie ma również poważne ryzyko narażenia dziecka na szkodę fizyczną lub psychiczną bądź postawienia go w innej sytuacji nie do zniesienia.
W określonych okolicznościach może zostać uwzględniony także sprzeciw dziecka, odpowiednio do jego wieku i stopnia dojrzałości.
Są to jednak przesłanki podlegające konkretnej ocenie prawnej i dowodowej.
Samo przekonanie jednego rodzica, że dziecku będzie lepiej w innym państwie, nie stanowi wystarczającej podstawy do odmowy jego powrotu.
Trzeba też pamiętać, że postępowanie haskie nie służy przeprowadzeniu pełnego procesu o władzę rodzicielską.
Czy wyjazd bez zgody może skutkować ograniczeniem władzy rodzicielskiej?
Tak, w określonych okolicznościach takie działanie może mieć znaczenie dla późniejszych rozstrzygnięć sądu rodzinnego.
Podstawę prawną stanowi między innymi art. 109 § 1 k.r.o., zgodnie z którym sąd opiekuńczy wydaje odpowiednie zarządzenia, jeżeli dobro dziecka jest zagrożone.
Samowolne przemieszczanie dziecka, utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem, ukrywanie jego miejsca pobytu czy nierespektowanie orzeczeń sądowych mogą zostać uwzględnione przy ocenie sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej.
Nie oznacza to jednak, że każdy nieuzgodniony wyjazd prowadzi automatycznie do jej ograniczenia.
Sąd musi zbadać całokształt okoliczności, charakter zachowania rodzica, jego skutki oraz sytuację dziecka.
W szczególnie poważnych sytuacjach znaczenie mogą mieć również przepisy dotyczące pozbawienia władzy rodzicielskiej, jeżeli spełnione zostaną odpowiednie przesłanki ustawowe.
Ostatecznie decyduje dobro dziecka, a nie potrzeba ukarania jednego z rodziców za konflikt z drugim.
A co z kontaktami z dzieckiem?
Zgodnie z art. 113 § 1 k.r.o. rodzice oraz dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów niezależnie od władzy rodzicielskiej.
Dlatego samowolny wyjazd, który uniemożliwia realizowanie ustalonych kontaktów, może rodzić również konsekwencje związane z ich niewykonywaniem.
W przypadkach objętych stosownym orzeczeniem lub ugodą sądową zastosowanie mogą znaleźć przepisy art. 598¹⁵ i następnych Kodeksu postępowania cywilnego, dotyczące zagrożenia nakazaniem zapłaty i nakazania zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej w związku z naruszaniem obowiązków dotyczących kontaktów.
Nie są to jednak sankcje nakładane automatycznie za sam fakt podróży zagranicznej.
Ich zastosowanie wymaga spełnienia przesłanek określonych w przepisach.
Czy mediacja może pomóc po wyjeździe dziecka bez zgody?
W wielu sporach rodzinnych mediacja pozwala uniknąć dalszej eskalacji konfliktu.
Nie oznacza to jednak, że będzie właściwym rozwiązaniem w każdej sytuacji.
Jeżeli dziecko zostało bezprawnie zatrzymane za granicą, a istnieje ryzyko dalszego ukrywania jego miejsca pobytu, poważne zagrożenie bezpieczeństwa albo konieczność pilnego uruchomienia procedury międzynarodowej, mediacja nie powinna opóźniać podjęcia niezbędnych działań prawnych.
W sprawach mniej konfliktowych, w których rodzice są gotowi do rozmowy, mediator może natomiast pomóc ustalić warunki powrotu dziecka, zasady kontaktów i sposób organizowania kolejnych wyjazdów.
Porozumienie może dotyczyć między innymi terminu i sposobu powrotu, przekazywania dokumentów, kontaktowania się z dzieckiem oraz zasad podejmowania przyszłych decyzji.
Przykładowo matka nie wyraziła zgody na przedłużenie pobytu dziecka za granicą, ponieważ ojciec jednostronnie zmienił termin powrotu.
Podczas mediacji rodzice mogą wyjaśnić przyczyny sytuacji, określić nowy termin powrotu oraz uzgodnić zasady postępowania w podobnych przypadkach.
Oczywiście pod warunkiem, że obie strony rzeczywiście dążą do porozumienia, a mediacja jest bezpieczna i dobrowolna.
Nie należy przy tym utożsamiać ugody dotyczącej organizacji pobytu dziecka z automatycznym zakończeniem wszczętego postępowania haskiego.
W takich sprawach znaczenie mają treść porozumienia, właściwe przepisy i decyzje odpowiednich organów.
Jak zapobiegać samowolnym wyjazdom dziecka po rozwodzie?
Znaczna część konfliktów dotyczących zagranicznych podróży wynika z nieprecyzyjnych ustaleń rodzicielskich.
Rodzice ustalają terminy wakacji, ale pomijają kwestie związane z wyjazdami zagranicznymi, dokumentami, obowiązkiem przekazywania informacji czy terminem powrotu.
Tymczasem dobrze opracowane porozumienie rodzicielskie może wyraźnie określać sposób planowania podróży.
Warto w nim uwzględnić zasady wcześniejszego zawiadamiania o wyjazdach, formę wyrażania zgody, obowiązek podania miejsca pobytu oraz sposób utrzymywania kontaktu z dzieckiem.
Takie porozumienie nie powinno jednak pozbawiać rodziców prawa do współdecydowania o istotnych sprawach dziecka ani być traktowane jako bezwarunkowa zgoda na wszystkie przyszłe podróże.
Dobrze przeprowadzona mediacja może pomóc rodzicom wypracować zasady, które ograniczą ryzyko powtarzających się konfliktów.
Najczęściej zadawane pytania
Czy matka może zabrać dziecko za granicę bez zgody ojca?
Jeżeli oboje rodzice mają pełną władzę rodzicielską, zagraniczny wyjazd wypoczynkowy dziecka co do zasady wymaga ich wspólnej decyzji. Analogiczne zasady obowiązują ojca planującego wyjazd z dzieckiem bez zgody matki.
Czy wyjazd dziecka bez zgody drugiego rodzica to porwanie?
Nie zawsze. Potocznie używa się określenia „porwanie rodzicielskie”, ale odpowiedzialność karna z art. 211 k.k. wymaga spełnienia konkretnych przesłanek. Odrębnie należy oceniać bezprawne uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka w rozumieniu Konwencji haskiej.
Czy ojciec mający pełną władzę rodzicielską może odpowiadać z art. 211 k.k.?
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w sprawie I KZP 7/19 rodzic, któremu przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej, nie może być podmiotem tego przestępstwa. Nie wyklucza to innych konsekwencji prawnych jego zachowania.
Czy policja może zatrzymać rodzica za wyjazd z dzieckiem bez zgody?
Samo twierdzenie drugiego rodzica o braku zgody nie przesądza o popełnieniu przestępstwa ani o dopuszczalności zatrzymania. Organy ścigania muszą ocenić konkretne okoliczności oraz podstawy prawne podejmowanych czynności.
Czy można odzyskać dziecko wywiezione za granicę bez zgody?
Tak, jeżeli spełnione są odpowiednie przesłanki prawne, można skorzystać z procedury powrotowej na podstawie Konwencji haskiej. Ostateczne rozstrzygnięcie należy do właściwego organu.
Czy po ukończeniu przez dziecko 16 lat Konwencja haska nadal ma zastosowanie?
Konwencja haska z 1980 r. przestaje mieć zastosowanie po ukończeniu przez dziecko 16. roku życia. Nie oznacza to jednak automatycznego wygaśnięcia innych uprawnień rodzicielskich lub braku możliwości zastosowania innych środków prawnych.
Czy mediator może pomóc w przypadku uprowadzenia rodzicielskiego?
Mediacja może pomóc w osiągnięciu dobrowolnego porozumienia, jednak nie zastępuje postępowania sądowego ani mechanizmów Konwencji haskiej. Jej zastosowanie wymaga uwzględnienia bezpieczeństwa dziecka i okoliczności sprawy.
Podsumowanie – nie każdy wyjazd bez zgody jest przestępstwem, ale konsekwencje mogą być poważne
Rozstanie rodziców nie powinno oznaczać końca ich wspólnej odpowiedzialności za dziecko.
W polskim prawie należy wyraźnie odróżnić trzy sytuacje.
Pierwsza dotyczy naruszenia zasad wykonywania władzy rodzicielskiej, gdy jeden z rodziców samodzielnie podejmuje decyzję wymagającą wspólnego rozstrzygnięcia.
Druga obejmuje bezprawne uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka za granicą, mogące uruchomić procedurę powrotową na podstawie Konwencji haskiej.
Trzecia dotyczy odpowiedzialności karnej, która wymaga spełnienia odrębnych przesłanek, w szczególności określonych w art. 211 k.k.
Te trzy sytuacje mogą się ze sobą wiązać, ale nie są tożsame.
Z perspektywy rodziców najważniejsze powinno być jednak nie poszukiwanie sposobów na ukaranie byłego partnera, lecz zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, stabilności oraz możliwości utrzymywania relacji z obojgiem rodziców.
Nie każda różnica zdań wymaga procesu sądowego. Niektórym sporom można zapobiec dzięki mediacji i odpowiednio przygotowanemu porozumieniu rodzicielskiemu.
W sytuacjach poważnego zagrożenia dobra dziecka konieczne może być natomiast szybkie podjęcie działań prawnych.
Mediacje rodzinne – porozumienie zamiast eskalacji konfliktu
Spory dotyczące wyjazdów zagranicznych, kontaktów z dzieckiem i wykonywania władzy rodzicielskiej często mają źródło w trudnościach komunikacyjnych między rodzicami po rozwodzie lub rozstaniu.
Jako doktor nauk prawnych i stały mediator Sądu Okręgowego w Kielcach prowadzę mediacje rodzinne, pomagając rodzicom wypracowywać rozwiązania uwzględniające potrzeby dziecka i obowiązki obojga rodziców.
Mediacja może pomóc nie tylko w rozwiązaniu konkretnego sporu, ale również w ustaleniu zasad współpracy na przyszłość.
Dr Paweł Siejak – mediacje rodzinne i cywilne
Telefon: 530 919 513
